
W dobie cyfryzacji fotografii nadal największą wartość ma dla mnie zdjęcie, które mogę trzymać w ręku. Stąd też chciałam Wam się dziś pochwalić czymś, co pieszczotliwie nazywam Tablicą Przyjaciół i Innych Fajnych Rzeczy. Magnetyczna tablica wisi w moim mieszkaniu już od jakiegoś czasu, ale dopiero niedawno udało mi się ją zaaranżować w sposób z którego jestem najbardziej zadowolona. Wprawdzie gdybym chciała powiesić na niej wszystkie moje zdjęcia, musiałaby co najmniej potroić swoją wielkość, ale nawet ten mały ułamek pamiątek przywołuje na moją twarz uśmiech :)

Dwie zimy temu w prezencie imieninowym dostałam polaroida - Fuji Instax Mini 7S - i od tamtej chwili targam go ze sobą przy niemalże każdej możliwej okazji, często wzbudzając konsternację znajomych, z którymi ciągle chcę sobie robić zdjęcia. Mimo to sam aparat wywołuje u innych dużo zainteresowania i niemalże dziecięcej radości :) Materiały do niego kupuję na allegro u tego sprzedawcy.

Natomiast moje instagramowe poczynania powołałam do życia dzięki instadrukowi. Skorzystałam z opcji minidruków i teraz trochę żałuję, że nie poszłam w kwadraty albo memoprinty, ale z pewnością jeszcze kiedyś skorzystam z ich usłuch, szczególnie, że z każdym dniem jestem coraz mniej obrażona na fotografowanie telefonem ;)
A jak to jest u Was? Zbieracie pamiątki? Jeśli tak, jakie?